U podstaw wewnętrznej motywacji – czyli sposób na realizację celów.

 

Zawsze lubiłam uczyć. Z tego powodu zostałam nauczycielem. Jednak w zawodzie pracowałam tylko trzy lata, gdyż okazało się, że jakaś inna część mojego,,Ja” ciagnęła mnie w stronę biznesu. Tak też trafiłam do zachodniej korporacji.
Model działania firmy narzucał wszystkim nowo przyjętym pracownikom obowiązek uczestnictwa w szkoleniach produktowych i biznesowych. Dzięki temu dowiedziałam o istnieniu zawodu trenera (osiemnaście lat temu była to w Polsce prawdziwa nowość).
Będąc pod wrażeniem pracy szkoleniowców postanowiłam zrobić wszystko, aby w przyszłości objąć takie stanowisko. Po prostu czułam, że to moja wymarzona praca. Po pięciu latach spędzonych w kolejnych dwóch korporacjach w końcu nadarzyła się szansa na osiagnięcie zamierzonego celu. W firmie ogłoszono konkurs na trenera, do którego przystąpiłam i który ostatecznie wygrałam.
Później podjęłam podyplomowe studia psychologiczne dla trenerów, aby zdobyć pełne kwalifikaje potrzebne w tej profesji. Do dziś moja praca jest dla mnie nie tylko źródłem utrzymania, ale daje też mnóstwo satysfakcji.
Zapewne wielu z Was, podobnie jak ja, wyznacza sobie różne założenia i je osiaga. Jednak prawadą jest też, że nie zawsze udaje się nam zrealizować wszystkie nasze zamierzenia.
Z czego to wynika? Co leży u źródeł naszej wewnętrznej motywacji? Dlaczego czasem jesteśmy skuteczni i wytrwali, a innymi razy dopada nas syndrom słomianego zapału?
Ostanie badania dotyczące sukcesów w osiaganiu celów dowodzą, że samo ich wyznaczenie zapisanie i określenie kryteriów, które powinien spełnić( mierzalny, ambitny, terminowy itd.), nie gwarantują uzyskania wymarzonych efektów, bowiem cel to nie efekt końcowy.
Te same badania dobitnie wskazują, że to gruntownie przygotowany plan działania i podejmowane zgodnie z nim aktywności, umożliwiają osiągnięcie sukcesu. Aktywność to kalka naszego zaanagażowania i wiary w sukces, to dowód na to, jak bardzo nam zależy. Zatem nie wystarczy powiedzieć sobie, że od jutra zacznę biegać. To tylko myśl, która pojawiła się w naszym umyśle. Nastepnego dnia szybko możemy o takim celu zapomnieć bądź wydarzy się coś nieoczekiwanego, co spowoduje, że po raz kolejny powiemy sobie ,, Okay, zacznę od jutra, przecież jeden dzień niczego nie zmieni”. Wam też się to przydarza?
Zatem zacznijcie od napisania szczegółowego planu, który będzie zawierał np. liczbę dni w tygodniu dedykowanych bieganiu, porę treningu( jeśli np. masz czas tylko po południu, a poprzednie próby ujawniły, że zawsze jesteś zmęczony po pracy, to warto zaplanować poranne bieganie godząc się na wysiłek wstania o pół godziny wcześniej), intensywność, czas itd.
W procesie osiągania celu warto też uświadomić sobie, że będzie się to wiązało z wytężonym wysiłkiem, ponieważ musimy dokonać zmiany naszych nawyków, sposobu myślenia, czy pozbyć się ograniczajacych nas przekonań.
Zatem skąd czerpać energię, która jest kołem napędowym w realizacji nakreślonych wczesniej celów?
Tę tematykę podejmował w książce ,,Człowiek w poszukiwaniu sensu”Wiktor Frankl – austriacki psychiatra, psychoterapeuta, neurolog, twórca psychologii humanistycznej.
Według niego poczucie sensu popycha nas do podejmowania najtrudniejszych wyzwań i realizacji ambitnych celów. Mając poczucie sensu z wykonywania jakiejś czynności mamy czasem wrażenie, że ,,unosimy się na fali”, że jesteśmy w stanie przenosić góry.
W przeciwieństwie do tego stanu, jeśli nie mamy poczucia sensu wykonywanej pracy, gdy np. jesteśmy poddawani presji z zewnątrz, a powierzone zadanie wydaje nam się niepotrzebne, wtedy trudno nam zmobilizować siły, odkładamy poszczególne czynności na później, we wszystkim widzimy trudności i przeszkody.
Podsumowujac, podejmujac wyzwanie realizacji celu zapytaj siebie o wartości, jakie się za nim kryją? Jakie z niego odniesiesz korzyści? Zastanów się, czy chcesz mu poświęcić swój czas i energię?Jak jego spełnianie może wpływać na Twoje otoczenie: rodzinę, pracę, relacje – przeciez zmiana będzie zachodziła nie tylko w Twoim życiu, ale tez wpłynie na bliskie Ci osoby. Kiedy już podejmiesz właściwą decyzję, zainspiruj się słowami Buddy,, W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa – nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość”.